Jak wygląda praca w SMARTech?

Czasem studenci (głównie) pytają, jak wygląda praca u nas, poniżej kilka takich pytań i moich odpowiedzi. Nie wiem, czy tak też jest w innych firmach, ale może moje odpowiedzi Ci się przydadzą.

Jako student piątego roku niedługo skończę studia wyruszę na poszukiwanie pracy w Warszawie. I miał bym pytanie do Pana, jako osoby ściśle związanej z branżą „Inteligentnych Domów”. Czy Pan jako potencjalny pracodawca patrzy na przebyte kursy KNX, certyfikaty AutoCAD’a i inne papierki? Są one mile widziane? Czy zdarza się zatrudnić absolwenta który ma wiedzę teoretyczną? Jest on później w stanie się douczyć w pracy? Bo na uczelni to wiadomo, są laboratoria, podłącza się urządzenia, ale podejrzewam, że różni się to od rozwiązań wykorzystywanych w rzeczywistości.
Dla mnie tylko trzy certyfikaty mają pewne znaczenie – SEP, AutoCAD, i KNX. To u nas podstawowe umiejętności i wiedza – jeśli ona jest, to certyfikaty nie są konieczne, ale jak są, to szybciej wskazują, czy jest wiedza i umiejętności. Oczywiście większość kandydatów nie ma tych certyfikatów i zatrudniamy takie osoby (tylko SEP jest niezbędny), by później je nauczyć (zresztą wiedza o KNX po kursie podstawowym jest mizerna). Generalnie jednak to nie certyfikaty i wiedza są ważne – to można w kilka miesięcy nadrobić. Najważniejsze to chęć do pracy (czasem niemiłe podłączanie gniazdek), otwartość, inicjatywa i poziom kultury osobistej (nasi klienci oczekują osób na poziomie, nawet gdy to tylko wymieniana gniazdka w gotowym domu). Naszym wewnętrznym wymogiem jest też brak palenia.

Czy Pan jako osoba, która zdobyła certyfikat KNX i oczywiście jako potencjalny przyszły pracodawca poleciłby mi zrobienie tego kursu (wiadomo wiąże się to z pewnymi kosztami)?
Z mojego punktu widzenia taki certyfikat nie jest pracownikom potrzebny. Ja w tydzień nauczyłem inżyniera tego, co mówi kurs, a i tak dopiero miesiące praktyki pozwoliły mu samodzielnie uruchamiać systemy. Owszem, taki kurs jest atutem w rekrutacji, ale lepiej zainwestować w kurs autocad i projektowania zwykłych instalacji i rozdzielnic. Mało która firma potrzebuje nowego pracownika ze świeżą znajomością KNX, natomiast każda że znajomością projektowania instalacji i rozdzielnic w autocad.Tu mała dygresja – zapotrzebowanie na „projektantów KNX” w Polsce wynosi… kilka(naście) osób rocznie. Taka jest rzeczywistość. Nie przesadzajmy z tym KNX, to po prostu zwykła (choć nowoczesna) instalacja elektryczna. W firmie takiej jak SMARTech wystarczy jedna-dwie osoby znające KNX. Do tego ktoś znający się na instalacjach AV i sieciach komputerowych. Pamiętajmy – KNX to nie jest rakieta, a normalna rzecz (mimo, że większość Polaków uważa to ciągle za „nowość”).

W pewnym mailu napisał Pan, że nie zatrudnia speców od marketingu.
Nie zatrudniamy sprzedawców, bo naszym sprzedawcą jest internet 🙂 Postawiłem sobie za cel, by klient zgłaszał się do firmy, jak już wie, że chce, czego chce, ile to kosztuje i że najlepiej zrobić to z nami. Więc cała sprzedaż ma się sprowadzać do podpisania umowy, czasem negocjacji rabatu dla dużych realizacji. Oczywiście koszt tego (reklama, przygotowanie wiedzy dla klientów itd.) jest czasem wyższy, niż koszt handlowca, ale tak to sobie wymyśliłem i świadomie za to płacę.

Czy praca projektanta takich instalacji to tylko projektowanie, ewentualnie czasem montaż? Czy dochodzą również funkcje marketingowca/handlowca, czyli pozyskiwanie klientów, kontakty z nimi itd. Chciał bym tak ogólnie dowiedzieć się jak taka praca wygląda, ale podejrzewam, że w różnych firmach będą inne obowiązki.
60% pracy inżyniera jest w biurze przy projektowaniu/programowaniu, 35% podczas wizyt u klientów (montaż sporadyczny, to robią firmy elektryczne jako podwykonawcy). Marketingu brak – oczywiście inżynier czasem proponuje klientowi nowe/lepsze urządzenia, ale nie ze względu na nasz zysk, tylko korzyść dla klienta. Kontakty z potencjalnymi klientami, jacy otrzymali ofertę to zadanie sekretarki. Po podpisaniu umowy klient ma już kontakt z opiekującym się nim specjalistą, czasem ze mną.

Czy zdarzała się czasem jakaś współpraca ze studentami? Przy projektach na przykład? Czy jest to raczej rodzaj pracy, w której trzeba poświęcić 8 godzin dzień w dzień i nie da się pogodzić jej ze studiami?
Ze studentami współpracujemy stale, mamy program bezpłatnych praktyk, płatnego stażu, jednak to dla nas mało opłacalne – może się wydawać, ze z darmowej pracy studenta firma korzysta, ale trzeba włożyć tyle zaangażowania, by praktykantowi mówić, co i jak robić, sprawdzać itd, że szybciej=taniej zrobi to „płatny pracownik z doświadczeniem”. Teoretycznie można być u nas asystentem na np. 3 dni w tygodniu, ale mniej to zbyt dużo zamieszania z dopasowywaniem terminów wizyt u klientów.

Czy projektant również projektuje instalację elektryczną dla budynku? Czy robi to elektryk, a on później na tej podstawie tworzy projekt instalacji KNX. Ewentualnie współpracują na bieżąco.
Instalacja KNX to instalacja elektryczna (zakładam, ze nie mówimy o samej magistrali). Więc oczywiście jest to podstawa naszego projektu.

Czy projektanci projektują również systemy alarmowe? Chodzi o czujki, kamery itd. Czy robi to firma podwykonawca zajmująca się projektowaniem instalacji alarmowych.
My projektujemy, choć to niezależny system, tak jak audio/video (też projektujemy).

Czy projektant również projektuje instalacje w tego typu budynkach jak STOEN, czy współpracuje w takim projekcie z informatykami, programistami itd.
Wbrew pozorom system KNX w budynkach biurowych jest znacznie prostszy niż w domach/mieszkaniach. Pomieszczenia są powtarzalne, zwykle są same świetlówki, w korytarzach czujki itd. Tylko pomieszczenia zarządu czasem są nietypowe, mają elementy audio/video i czasem sterowanie oparte na panelach dotykowych. Dochodzą oczywiście kwestie wizualizacji, ale są dość proste (choć czasochłonne) i kwestie integracji z klimatyzacją, co jednak w domach jest bardziej nietypowe.

Czy projektuje się również systemy z zastosowaniem kolektorów słonecznych? Czy robi to firma podwykonawca, która specjalizuje się w takich rozwiązaniach, a projektant tylko to nadzoruje.
Kolektory nie mają związku z instalacją KNX. One po prostu podgrzewają wodę służącą do ogrzewania domu lub mycia się. To w pełni projektuje firma zajmująca się kanalizacją i wodą użytkową.

Jaką jeszcze wiedzę musi posiadać projektant instalacji KNX, czy on tylko nadzoruje tego typu prace (to się nazywa chyba integrator tak?), czy sam musi wiedzieć, jak się tego typu instalacje się projektuje?
Z założenia integrator ma wiedzę o każdym z integrowanych systemów. My często (niestety) poprawiamy „specjalistów od ogrzewania/klimatyzacji”, którzy bazują na gotowych rozwiązaniach i właściwie tylko je montują, bez wkładu myślowego, co nie wystarcza w sytuacji integracji z KNX.

 

Udostępnij znajomym:

2 komentarze

  1. Dobry wieczór
    Jestem studentem elektroniki i telekomunikacji. Moja specjalizacja to inżynieria systemów bezpieczeństwa. Aktualnie zajmuję się pisaniem pracy dyplomowej dotyczącej systemu sterowania wybranymi funkcjami w budynku inteligentnym. Korzystałem z Pana poradnika – znalazłem w nim bardzo wiele ciekawych informacji. Chciałem się dowiedzieć, czy umożliwiłby mi Pan skorzystanie z Pańskiego doświadczenia i doradzenia w kwestii wyboru sensorów, aktorów i sterowników? Mam aktualnie spory problem z doborem odpowiednich urządzeń – ich ceny dla systemu KNX są bardzo zróżnicowane. Na przykład dwukanałowy czujnik ruchu i natężenia oświetlenia, który kosztuje ~500 zł, czy może lepsze będzie dużo tańsze rozwiązanie samego sensora natężenia i prostej czujki PIR? Dochodząc do meritum, czy mógłby mi Pan wskazać, których sensorów, sterowników i aktorów najlepiej użyć do projektu BAS dla piętrowego domu jednorodzinnego, aby znaleźć optimum pomiędzy ceną a funkcjonalnością? Pozdrawiam, dziękuję za odpowiedź i wiedzę przekazaną przez poradniki.

    1. Oczywiście, proszę korzystać z otrzymanych materiałów do woli. Pana pytania są jednak zaskakujące. Jako student elektroniki i telekomunikacji (a zwłaszcza specjalizacji inżynierii systemów bezpieczeństwa) spodziewa się Pan zapewne wielu złożonych problemów w swej pracy zawodowej (i to już za chwilę, skoro pisze Pan pracę dyplomową). Tymczasem zadaje Pan banalne i niekonkretne pytania w oczywistych kwestiach wymagających tylko prostej analizy… Jak przy tak prostym zadaniu spodziewa się Pan podania rozwiązań na tacy, to co będzie, jak będzie miał Pan do czynienia z kompleksowym projektem obejmującym nie tylko różne funkcje to jeszcze sprzeczne wymagania klienta?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*  Tak, zapisuję się także na listę mailingową i zgadzam się z polityką prywatności